W najnowszym wydaniu magazynu Press w specjalnym dodatku o nazwie Panorama Reklamy, Krzysztof Małecki, Prezes zarządu Euvic Digital i pełnomocnik zarządu Digitree Group udziela komentarzy podsumowujących rok 2025, a także przyszłości rynku reklamy i marketingu, e-commerce, roli AI oraz trendów na 2026 rok.
– Jeśli miałbym ostrożnie prognozować, to wiele wskazuje na to, że w kolejnych latach będzie przybywało klientów szukających modelu one-stop shop – nie dlatego, że to jedyne „słuszne” rozwiązanie, ale dlatego, że daje wygodę i porządek w komunikacji. Zamiast briefować kilka agencji, godzić różne kalendarze i style pracy, klient pracuje z jednym partnerem, który spina całość: od strategii i kreacji, przez performance, SEO i PR, po e-commerce i automatyzację. W świecie, w którym kanały coraz mocniej się przenikają, jedna strategia, wspólne KPI, jednolity pomiar i jeden „data layer” często po prostu działają sprawniej – a następnie dodaje – AI może tę integrację przyspieszyć. Ułatwić orkiestrację procesów, wersjonowanie treści, atrybucję i personalizację – choć to nie dzieje się samo z siebie. Potrzebne są zwinne procesy, kompatybilne narzędzia i zespół, który dowiezie cross-channel. Nie każdy przypadek będzie wymagał pełnego zakresu usług; czasem lepszym wyborem pozostanie butikowa specjalizacja. Ale można zakładać, że tendencja do łączenia kompetencji pod jednym dachem będzie się nasilać, głównie z powodu wygody, spójności działań i mniejszej liczby punktów styku po stronie klienta.
Zdaniem Krzysztofa Małeckiego: – Największa rewolucja nastąpi na styku e-commerce i marketingu. Przyszłość to agenci AI. Prosty przykład: chcę kupić buty do biegania. Mój agent, za moją zgodą, łączy dane o aktywności, warunkach treningu i budżecie, zna mój styl z social mediów i negocjuje z agentami sklepów. Zamiast scrollować, dostaję trzy trafne propozycje na teraz. Gdzie tu miejsce na tradycyjną reklamę? Tam, gdzie zamykają się stare drzwi, otwierają się nowe – pozycjonowanie ofert pod algorytmy i agentów, czyli nowe SEO dla AI: dane produktowe, semantyka opisów, dostępność i cena stają się paliwem decyzji. Kluczowy wniosek: wzrasta znaczenie PR i siły marki. Jeśli agent zarekomenduje kilka podobnych opcji, człowiek wybierze tę, którą zna i której ufa.
A następne dodaje – Rozpoznawalność, wiarygodność i reputacja online stają się więc „czynnikami rankingowymi” w głowie konsumenta: od obecności w mediach i jakości wzmianek, przez recenzje, i jakości wzmianek, przez recenzje, i uGC i wyniki w wyszukiwarkach, po spójność komunikacji i widoczność w knowledge graphach. Konsekwencje dotyczą też kreacji: w świecie automatycznej optymalizacji wygrywa performance, więc jeśli mniej wyszukana forma dowozi lepszy wynik, to ona będzie skalowana, a estetyka staje się środkiem do celu. Sumując: agenci AI przesuną ciężar z przerywania uwagi na selekcję i zaufanie, dlatego marki muszą jednocześnie uporządkować dane pod kątem agentów i konsekwentnie inwestować w PR, reputację i charakterystyczne atrybuty brandu, żeby w chwili decyzji to właśnie ich nazwa dociążyła wybór.
Więcej komentarzy w najnowszym „Press”.